września 29, 2017

Kołysanki, jakich nie znacie-o tekstach ludowych kołysanek.

zdjęcia pochodzą z forum karpackiego, zdjęcie w dolnym lewym rogu-Hans Hindelbard

Tradycja kołysanek za pewne jest tak długa, jak historia komunikacji u człowieka. Nasi przodkowie mieszkający jeszcze w jaskiniach zauważyli, iż rytmiczne i delikatne śpiewanie usypia dziecko.  Gatunek ten przypuszczalnie rozwinął się samoistnie, ponieważ człowiek chcący  utulić niemowlę do snu podświadomie zaczynał jemu śpiewać i kołysać. Ta muzyczna forma usypiania maluchów występowała i występuje w prawie każdym kręgu kulturowym : u Żydów, i u Indian. U Słowian i u ludów środkowej Afryki.
Jako, że jestem mieszkanką Polski i najbardziej czuję się związana ze Słowiańszczyzną, przeanalizuje kołysanki z tego kręgu kulturowego.

Kołysanki folklorystyczne zazwyczaj są zbudowane ze zdań złożonych i pojedynczych,  będące zazwyczaj jednoznaczne i bezpośrednie.


W Słowiańszczyźnie kołysanki pełniły formę autoterapii dla śpiewającej mamy.
(Wyobraźmy sobie, jak dawniej kobiety były uciemiężone-wychodziły za mąż w wieku szesnastu lat, rok później kołysały już przy sobie dziecko, całymi dniami pracowały na polu, ,,w przerwie" zajmowały się gotowaniem, podaniem do stołu obiadu, sprzątaniem, praniem.... no i dziećmi). Co by tu nie mówić-miały ciężko.... Śpiewanie kołysanek było dla nich swoistym oczyszczeniem emocjonalnym, protest songiem, czy po prostu miejscem, gdzie mogły w 100% wyrażać swoją osobowość i talent.

Jak wyobrażacie sobie typową kołysankę? Przepełnioną sentymentalizmem, ckliwością i dotyczącą jedynie tematyki dziecięcej?

Jak na przykład w tym tekście: 

Śpij dziecino, 
Ja cię będę kołysała.
A ty oczęta swe zmruż, 
Moja mała, zaśnij, zaśnij już ?
(kołysanka z Mazowsza)

Otóż niekoniecznie wszystkie kołysanki słowiańskie wyglądają jak powyższa.
Zapraszam Was w podróż w czasie-przeniesiemy się o 100 lat wcześniej, do pobliskich wsi, aby zapoznać się z różnymi rodzajami tych ludowych piosenek śpiewanych najmłodszym.

Groźby


Dużo słowiańskich kołysanek nie było tak wysublimowanych jak powyższa.   Kołysanki często zawierały szantaże:

Kołysze cie we dnie, kołysze cie w nocy
A ty nie chcesz usnąć i wytrzeszczasz oczy 
Jak mi sie naprzykrzy, to już wiem co zrobie
Ciebie tu zostawię, sama pójde sobie
Nie byłam w karczemce, już śtry niedziele
Pójde tam z Jasinkiem, to się rozweselę

(pisownia oryginalna- kołysanka z Mazowsza).



Ой спи дитя колишу та
як ne заснеш покину тя
покину тя під лавкою
накрию тя китайкою


Oj, śpij dziecię,
kołyszę Cię
jak Ty nie zaśniesz, porzucę Cię
porzucę Cię pod ławką
nakryję Cię kytajką (rodzaj materiału.)



(kołysanka ukraińska)


Groźby często też wiązały się z karą cielesną....


Śpij, dzieciątko, śpij,
Dam ci jabłka trzy, 
A jak jabłka nie pomogą, 
To pomoże kij. 

(kołysanka śląska)




Żale

Tak jak pisałam wyżej-dawniejsze matki były często totalnie sfrustrowane. Niektóre z nich wychodziły za mąż bardzo wcześnie-miały duszę nastolatki(chciały chodzić do karczmy na zabawy, spotykać się z przystojnymi młodzieńcami) a obowiązki i życie dorosłej kobiety. Często ich jedyną strefą dającą upust emocjonalny był śpiew…. Codzienny rytuał śpiewania kołysanek stawał się swoistym oczyszczeniem ze złych emocji, co można zauważyć w poniższych tekstach:



Haju že mi haju,
Pre tebe mi laju
Najvecej v nedzeľu,
Kec hudaci hraju.

Ušni že mi ušni,
Synu muj maľučky
Synu muj maľučky,
zvjazal ši mi ručky.

Ručky ši mi zvjazal,
By ja nerobila
nožičky poputal,
by ja nechodzila.

Gaju, mój Ty Gaju
Przez Ciebie mi urągają
Najwięcej w niedziele
Kiedy muzykanci grają

Uśnij, że mi uśnij
Synku mój maleńki
Synku mój maleńki
Rączki mi związałeś

Rączki mi związałeś
Bym ja nie robiła
Nóżeczki poplątałeś
Bym ja nie chodziła


(kołysanka słowacka)

Obelgi



Wyobrażacie sobie w dzisiejszych czasach, żeby matka bez żadnego skrępowania obrażała dziecko? Ba! Nawet mu to wyśpiewywała....! Myślę, że taką ,,madką" zainteresowałby się lokalny OPS czy Kurator. A 100 lat temu było to na porządku dziennym :


Kołys, mi sie kołys
od strony do strony
Uśnijże mi uśnij
bechu utrapiony

Oj, ziuziaj mi, ziuziaj, 
ty podły bachorze,
com ja cie nalazła,
osiwając zboże.
(Kołysanka z Mazowsza)

Przyszłość

Na wsiach brakowało rąk do pomocy-zatem ludzie wychodzili z założenia-im więcej dzieci, tym więcej pracowników na polu. Z każdym nowym człowiekiem rosła nadzieja, że będzie lżej. Często  gorzkie słowa o ciężkiej przyszłości mamy wyśpiewywały swoim nowo narodzonym maleństwom:

Oj, lulaj, lulaj
Oj lulaj, lulaj 
Maleńki sokole,
Hej, jak Ty mnie urośniesz
Pójdziesz ze mną w pole.

(kołysanka z Zamojszczyzny)

albo

Uśnij, że mi uśnij
albo mi urośnij
Spsydos, ze mi sie spsydos
w pole wołki wygnos

(kołysanka małopolska)

Słowa takie występowały na terenach całej słowiańszczyzny. Co ciekawe, w realiach śląskich, gdzie rodzice częściej pracowali przy węglu, niż na polu mamy śpiewały takie słowa:

Użnij, że mi uśnij 
Albo mi urośnij
Możesz mi się przydać,
wągle z hołdy zbirać.

Obiecanki


Który rodzic nie przekupywał nigdy swojego dziecka? Hm…? J Dawniejsze mamy miały swoje sposoby, jak szybko ululać dziecię do snu. Przekupywały maleństwa… jedzeniem! (Trzeba mieć na uwadze, że panowała bieda, więc ludzie się cieszyli z każdego jedzenia, jakie znalazło się na stołach. My współcześni nie widzimy niczego nadzwyczajnego w ziemniakach, ale dla tamtych ludzi to było ,,być albo nie być”-dlatego też takie kulinarne przekupstwa znalazły się w tekstach ludowych kołysanek.)

Lulu, no ze mi lulu
Nawazem Ci zulu
Takiego kwaśnego
Jakze uśnies s niego

(kołysanka podhalańska)



Ľuľu že mi ľuľu,
upečem ci gruľu,
a ked mi budzeš spac,
upečem ci pagač

Lulu, że mi lulu
Upiekę Ci gruli (ziemniaków)
Kiedy mi będziesz spać
Upiekę Ci pagacz (lokalne ciastko)


(Kołysanka słowacka)

Uroków odprawianie 

Mam cichą nadzieję, że współczesne matki już nie ściągają uroków ze swoich dzieci…. Chociaż chodząc na spacery wózkowe, często widzę czerwoną wstążeczkę powieszoną nad innymi wózkami…Owa wstążeczka jest tam w wiadomym celu…. Z drugiej strony można się cieszyć, że folklor słowiański przetrwał (przynajmniej w takiej zabobonnej formie).

Kiedyś wierzono, że bezsenność u dzieci nie jest spowodowana chorobą czy kolkami, a wywołują ją małe, podstępne demony (nazywane na Rzeszowszczyźnie marusiami).

Aby te czorty z kołyski dziecięcia przegnać, trzeba było im zaśpiewać:

Marysiu, umyj się,

Masz wodę na misiu (na misce),

Mów pacierz klęczący,

Nie jadaj leżący.


Miłość


Aby nie pozostać w aurze ciężkich, mrocznych i gorzkich emocji, na końcu przeczytacie tekst bardzo pozytywnej kołysanki. Matczyne serce w każdych warunkach społecznych i ekonomicznych potrafi wydobyć krztę miłości i czułości dla swojego dzieciątka.

Lulaj, lulaj, 
kołysać już Cię nie przestanę,
Lulaj, lulaj, 
nigdy się z Tobą nie rozstanę

(Kołysanka z Mazowsza)

A czy Wy znacie jakieś nietypowe kołysanki? 








Źródła:

Fischner A..: Lud polski-Podręcznik etnografii Polski, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Lwów, Warszawa, Kraków, 1926, s. 176
Stefaniak B.:: Od lipowej kolebeczki do „kołyski na srebrnych nowiach” – uwagi o języku kołysanek, Uniwersytet Śląski, Katowice, s. 159-163
http://pismofolkowe.pl/artykul/katku-katku-przywroc-spanie-mojemu-dzieciatku-3987
http://www.profesor.pl/publikacja,17533,Referaty,Rola-kolysanki-w-zyciu-dziecka
http://meakultura.pl/edukatornia/mama-ma-troche-dobra-troche-zla-1812


1 komentarz:

  1. Lulaj że mi lulaj
    Bo cię wrzucę w Dunaj
    Dunajec głębocki
    Zjedzą cie robocki

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 singing mummy! , Blogger