września 23, 2017

4 powody dlaczego fałszujemy? Część druga-EMOCJE



Powodów fałszowania jest dużo, o fizycznych aspektach tego zjawiska pisałam tutaj  --> klik).

Głos jest bezpośrednio związany z naszą emocjonalnością, z tym co głęboko w sobie skrywamy-kiedy jesteśmy zrozpaczeni - nasz głos się zaciska, nie jesteśmy w stanie normalnie mówić…Kiedy szalejemy z miłości - śpiewamy na głos idąc przez park, nie zważając na innych przechodniów (przynajmniej ja tak robię :D ). Śpiewem przedłużamy nasze emocje… Wydostają się wtedy na świat i ,,opowiadają” co u nas słychać.

Emocje również mają ogromny wpływ na…. Czystość śpiewanego dźwięku!  Poczytaj o najczęstszym emocjonalnych powodach fałszowania.

Mój związek z moim głosem ma wpływ na to, jakie śpiewam dźwięki.

Podczas mojej niewielkiej zapewne przygody z nauczaniem wokalu zauważyłam, że osoby zawstydzone, niepewne siebie miały częściej problem z dokładną intonacją dźwięków. Co najlepsze-one były tego całkowicie świadome-słyszały, że fałszują, wiedziały, gdzie popełniły błąd…. Ale jednak ,,coś” nie pozwalało im śpiewać czysto. Może u nich nałożyło się wiele emocjonalnych  aspektów na ten problem? Ale… nie należy się martwić, bo wszystko można wyprostować!


 Powód # 1- Bezradność



Jeśli czujesz się bezradny, istnieje bardzo duże ryzyko, że ​​będziesz "nieczysty" (ale w sensie dźwięku nie w kwestiach moralnych :D ) . Wielu ludzi, którzy kochają śpiewać, uważają, że są totalnymi beztalenciami  i boją się wydać z siebie parę dźwięków nawet na lekcjach indywidualnych publicznie. Może czują się tak dlatego ,bo nigdy nie korzystali z lekcji u profesjonalisty i nie mają formalnego wykształcenia wokalnego, co prowadzi do uczucia niepewności i bezradności.
To odczucie mogło także się ,,rozwinąć”. Mimo, że korzystasz z profesjonalnych zajęć, jeździsz na warsztaty wokalne, a może nawet studiujesz wokalistykę…. Ktoś kiedyś, gdzieś powiedział Ci, że Twój głos jest do niczego i jedynie co możesz zrobić, to śpiewać na ogniskach…. Możesz nawet o tym nie pamiętać, ale te słowa mogły ,,zamieszkać” głęboko w Twojej podświadomości… I dlatego teraz-mimo wszystkich nabytych umiejętności- fałszujesz.
Jeżeli uważasz, że ten przypadek dotyczy Ciebie, musisz pamiętać o jednej rzeczy ... Wiedz, że śpiew to naturalny prezent, jaki wszyscy mamy. Urodziłeś się w tym. I jest prawdą to, że każdy z nas ma inne predyspozycje głosowe- są lepsi i gorsi wokaliści-ale totalnie sobie tym nie zaprzątaj głowy. Odpuść swoje złe myśli i skup się na swoim wewnętrznym głosie, na tym co chcesz powiedzieć. Nie myśl totalnie o ocenie Twojego głosu przez inne osoby. Ile ludzi, tyle opinii.

Ale co zrobić, jeżeli myśl przed osądem Twojego głosu Cię blokuje (na przykład na przesłuchaniach, konkursach, egzaminach)?

Aby przezwyciężyć ten strach, musisz pójść ze sobą samym na kawę, spokojnie  pogadać i nabyć pewność, że nawet jak ludzie osądzą Twój głos negatywnie-będziesz nadal śpiewał. Pomimo wszystko! Wymaga to niezwykłego skupienia i pewności siebie, ale wszystko jest w zasięgu Twoich możliwość. Nie bądź niewolnikiem ludzi, którzy Ci źle życzą( a zawsze się tacy znajdą). Śpiewaj i miej świadomość, dlaczego to robisz. (Bo to kochasz, nieprawdaż? )

 Powód # 2 – Lęk przed pokazaniem siebie



Często wokaliści (ja też, ja też) śpiewają na pół gwizdka. Nie przykładamy większego zaangażowania przy śpiewaniu na próbach, kiedy ćwiczymy…. Kiedy nie ma zaangażowania emocjonalnego, wtedy często jesteśmy pod dźwiękiem…  Źle się dzieje, kiedy nie jesteśmy świadomi tego problemu. Wstydzimy się siebie, nie chcemy śpiewać przed innymi, gdyż jest to w sumie bardzo intymne. (Słyszeliście powiedzenie: ,,Czym się różni artysta od dziwki….. W zasadzie niczym-jedni i drudzy zarabiają na rozbieraniu się” .) 
Wokalista kiedy śpiewa jest nagi emocjonalnie i to go może bardzo krępować przed pokazaniem swojego talentu światu.
Stare urazy, krytyki, złe wspomnienia mogą być głęboko wbite w Twoją psychę…Niektórzy przekują je w niezwykle emocjonalne występy, u innych będzie to powodowało blokadę sceniczną, fałszowanie i brak odpowiedniej współpracy z głosem. Jeżeli masz taki problem-chcesz śpiewać, ale coś Cię blokuje-śpiewaj łatwe piosenki, z którymi sobie na pewno poradzisz. Odpuść sobie na razie transkrypcję piosenek Aquilery i Ariany Grande, a raczej skup się na czymś łatwiejszym. Nie myśl o technice, melizmatach i obiegnikach…. Po prostu śpiewaj-najlepiej patrząc na siebie w lustrze, nagrywaj swój głos, a potem go sobie puszczaj. Oswajaj się ze sobą i ze swoim głosem-zapewne będzie to ciekawe doświadczenie.

Powód # 3 – uwaga, śpiewam


Ten problem jest nagminny- szczególnie występuje u młodych wokalistów, którzy są zafascynowani swoimi idolami. Słuchają Biebera i potem modelują głos jak Bieber, słuchają Zary Larsson (też nie wiedziałam, kto to jest) i próbują brzmieć jak ona. Słodki jeżu! Przecież tego nie da się słuchać! Takie występy są prześpiewane, nadmiernie udramatyzowane no i co gorsza….sztuczne. Chcemy brzmieć jak gwiazdki z telewizji i niestety przejmujemy od wokalistów, których słuchamy złe nawyki. Ok. Może u nich to dobrze brzmi, ale jak 9-latka (ej, ja też tak robiłam :D ) śpiewa z wieloma manierami, które ,,odziedziczyła” od swojej guru to... nie jest to fajne. No i bardzo często, kiedy próbujemy być tacy jak ,,oni” jesteśmy poza dźwiękiem.

Zaprzyjaźnij się z sobą, polub SWÓJ głos i śpiewaj, jako prawdziwy Ty! To jest cudowne doświadczenie! 

Powód # 4 – Lęk przed fałszowaniem


Powód jest bardzo podobny do poprzedniego, tylko tym razem faktycznie śpiewający nie trafia w dźwięki. Z czego to wynika? Z wiecznej obsesji, żeby wszystko podczas wykonu wyszło w porządku. Są osoby, które chorobliwie kontrolują każdą nutkę, skupiając się ,,Oho, teraz muszę zaśpiewać ten wysoki dźwięk,-oddech ulgi-dobra, teraz kolejny-skurczybyk, nie udało się" -i tak w przybliżeniu wygląda ich tok myślenia podczas śpiewania. Jeżeli podczas śpiewania uda im się zaśpiewać nutę, do której się nastawili, że będzie zafałszowana… Są w szoku i z tego zaskoczenia kolejne dźwięki są już nieczyste. Taka kontrola wynika z emocjonalnej potrzeby, żeby zawsze wypadać dobrze. Zawsze. Jeżeli coś się takiej osobie nie uda podczas wykonu, czuje się jak kompletny idiota. I co jest najbardziej szokujące- taka osoba może świetnie słyszeć, mieć dobry time’ing, a także niezwykle rozwinięty słuch harmoniczny. Niestety jest zboczona na punkcie perfekcyjności, bycia idealnym i najlepszym, co często paraliżuje jej głos i czystość śpiewanych dźwięków.  

Pamiętaj, to jak śpiewasz to w dużym stopniu odbicie Twojego podejścia do samego siebie.




A wy jakie macie doświadczenia związane z fałszowaniem i emocjonalnością? Jestem bardzo ciekawa! 





Źródła:


https://www.theguardian.com/education/2012/oct/01/singing-performance-research
http://www.corevocalpower.com/how-to-sing-on-pitch-part-3/
Gelinau Phyllis.: Integrating the Arts Across the Elementary School Curriculum.
Belmont, CA : Wadsworth, ©2012 , s. 71
https://www.mpg.de/9397357/music-aesthetics

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 singing mummy! , Blogger