sierpnia 17, 2017

Czy moje dziecko ma talent? Odwieczne pytanie rodziców

Dzisiaj będzie nieco luźniej.

Będąc dzisiaj w lesie na spacerze przypomniałam sobie o lekcjach wokalnych, jakich udzielałam. Praktycznie każdy rodzic zadaje  po pierwszych zajęciach  :

-gry na skrzypcach;

-śpiewania;

-tańca współczesnego;

-gry w siatkówkę;

-zajęć z majsterkowania;

-itp;

-itd;

NASTĘPUJĄCE PYTANIE.....



  • ,,Ale czy on się do tego nadaje"?

  • ,,Będzie coś z niego"?

  • ,I co, może być"? ( W sensie czy dziecko MOŻE BYĆ-no pewnie, że może :D ) 

  • ,,Czy ma talent"? 


Drogi rodzicu, babciu, ciociu, kuzynko szwagierki siostry mamy Antka, 

rozsądny nauczyciel nie odpowie na wyżej wymienione pytania po pierwszych zajęciach...Bo to, co widzimy w telewizji, kiedy Pani Kożuchowska płacze i spod jej załzawionych oczu wymknie się: 

,,M a s z               t a l e n t!"

 to zazwyczaj efekt bardzo pracochłonnej, katorżniczej pracy. 


-To skąd takim razie się biorą te wszystkie wybitnie muzycznie jednostki?


-Ano stąd, że:

 a) zapewne dorastali w rodzinie muzoświrków, którzy często słuchali dosyć dobrze gatunkowej muzyki, śpiewali dzieciom, grali na instrumentach i zaczęli edukować swoje dzieciaki dosyć wcześnie (Większość z nas rodzi się z naprawdę wspaniałymi predyspozycjami muzycznymi, jednak w miarę upływu czasu i nierozwijania tychże , stajemy się zwykłymi przeciętniakami) 


b)rodzice dosyć wcześnie zaczęli je posyłać na lekcje umuzykalniające (rytmika, koncerty, słuchanie muzyki)

c)rodzice mieli niespełnione ambicje i stwierdzili, że zrobią z dzieck małego Chopina-będą pilnować, czy ćwiczył przynajmniej 3 godziny dziennie

d)wrodzone predyspozycje, wrażliwość emocjonalna (Niezwykłe emocje odczuwane przez dziecko w trakcie słuchania muzyki, a także jej wykonywania + tzw. GIFT-czyli Dar Boży-choć moim zdaniem to jakieś 2% sukcesu)

 e) punkt a+ b+c+d  ;))) -klucz do sukcesu.

Moim zdaniem znakomita większość dzieci nadaję się do śpiewania i grania na instrumentach! Wszystko praktycznie da się wyćwiczyć (choć na niektóre rzeczy czasami jest za późno)...Zapisujcie swoje dzieci na wszelakie zajęcia umuzykalniające, bawcie się razem, śpiewajcie, tańczcie  bo z tego płyną nieopisane benefity!

I jeżeli się zastanawiasz, czy TWOJE DZIECKO MA TALENT...

po prostu pozwól mu się rozwijać, nie czekaj na odpowiedź ;)

ANEGDOTKA Z ŻYCIA WZIĘTA:

Gdy byłam małą dziewczynką, uwielbiałam śpiewać, błagałam rodziców, żeby zapisali mnie do szkoły muzycznej. Tak też się stało... Szkołę muzyczną wspominam traumatycznie...Nauczyciel prowadzący przedmiot główny mówił mojej mamie, że ja jestem :,, Mniej zdolna, niż inne dzieci", ,,Nieutalentowana". W efekcie przestawało mi się chcieć ćwiczyć, efekty mojej pracy były mizerne-no bo ja jestem przecież nieutalentowana! Po drodze błagałam mamę (z 250 razy), żeby mnie wypisała ze szkoły. Tak też się nie stało, skończyłam muzyczną z najniższą możliwą oceną (3).  W między czasie miałam ogromną chęć śpiewania, ale dużo osób mi mówiło, że ,,Lepiej, żebym nie trzymała mikrofonu", ,,Nie umiesz śpiewać", ,,Lepiej graj na gitarze, to Ci lepiej wychodzi"-(omijając fakt, że i na gitarze byłam kiepska). Ale coś się w tej mojej główce uparło, że ja chcę śpiewać i mnie to cieszy... I po paru latach komuś zaczął się podobać mój głos, ktoś powiedział dobre słowo, wygrałam jakiś konkurs.... I potem już z górki ;)

Więc drodzy rodzice

Mówcie swoim dzieciom dobre rzeczy, słuchajcie razem dobrych płyt, wierzcie w nie i pozwólcie im się cieszyć muzyką... bo to przyniesie największe rezultaty! ;)


Zdravim Vas!





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 singing mummy! , Blogger