Subskrybuj

grudnia 05, 2017

Hej, kolęda, kolęda! Kołysanka i kolęda

18
Hej, kolęda, kolęda! Kołysanka i kolęda


Historia powstania kolęd sięga czasów starożytnych Rzymian, kiedy to 1 stycznia następował nowy rok administracyjny. .Z tej okazji Rzymianie odwiedzali się nawzajem, obdarowywali prezentami i śpiewali radosne pieśni.  Tradycję tą przejęło chrześcijaństwo, łącząc je z okresem Świąt Bożego Narodzenia, uważanym za początek rachuby nowego czasu. 

Kolęda w swym pierwotnym znaczeniu była zatem pieśnią noworoczną, powitalną i pochwalną na część gospodarzy. Odwiedzający mieli za zadanie przekazać pani i panowi domu życzenia pomyślności i szczęścia.


W późniejszym czasie, wraz z umacnianiem się chrześcijaństwa , kolęda zaczęła egzystować w rozumieniu pieśni religijnej związanej z narodzinami Jezusa. 



Najstarszą ze znanych polskich kolęd jest ,, Zdrow bądź, krolu anjelski " datowaną na 1424 rok.

( Posłuchaj - klik ). 

Wiele z polskich kolęd czy pastorałek jest także... kołysankami! Najbardziej popularne to ,, Lulajże Jezuniu " , ,, Jezus Malusieńki ", ,,Gdy śliczna Panna..." .



Zawierają w sobie szereg elementów kołysankowych : 



  • prostą melodykę
  • spokojne, umiarkowane tempo
  • zazwyczaj metrum 3/ 4 (wyjątkiem jest Gdy śliczna Panna)
  • Podmiotem lirycznym zazwyczaj jest matka - w tym przypadku Maryja, Matka Boża zwracająca się z prośbami do swojego dziecka, czyli Jezusa
  • Zwroty  Lulaj, luli  typowe dla kołysanek


Wszystkie trzy kołysanki są wiekowe - figurowały w zbiorach klasztornych już w XVIII wieku, a zebrał je i zapisał w 1843 roku Michał Mioduszewski w dziele Pastorałki i Kolędy.


Większość osób zna jedną, dwie... no maksymalnie trzy zwrotki każdej kolędy! Stawiam Wam challenge! 


Zaśpiewać wszystkie zwrotki ! ( hohoho)

Polecam do usypiania dziecka w okresie bożonarodzeniowym! :) 



1. Jezus malusieńki, leży nagusieńki (wśród stajenki)
Płacze z zimna, nie dała mu Matusia sukienki.
Bo uboga była, rąbek z głowy zdjęła,
W który dziecię uwinąwszy, siankiem go okryła.
Nie ma kolebeczki, ani poduszeczki,
We żłobie mu położyła siana pod główeczki.
Dziecina się kwili, Matusieńka lili,
W nóżki zimno, żłóbek twardy, stajenka się chyli.
Matusia truchleje, serdeczne łzy leje,
O mój Synu! wola twoja nie moja się dzieje.
Przestań płakać proszę, bo żalu nie zniosę,
Dosyć go mam z męki twojej, którą w sercu noszę.
Józefie starejki, daj z ogniem fajerki,
Grzać dziecinę, sam co prędzej podpieraj stajenki.
Pokłon oddawajmy, Bogiem go wyznajmy,
To dzieciątko ubożuchne ludziom ogłaszajmy.
Niech go wszyscy znają, serdecznie kochają,
Za tak wielkie poniżenie chwałę mu oddają.
O najwyższy Panie! waleczny Hetmanie!
Zwyciężonyś, mając rączki miłością związane.
Leżysz na tym sianie, Królu nieba, ziemie,
Jak baranek na zabicie za moje zbawienie.
Pójdź do serca mego, tobie otwartego,
Przysposób je do mieszkania i wczasu swojego.
Albo mi daj swoje, wyrzuciwszy moje,

Tak będziesz miał godny pałac na mieszkanie twoje.

2. Gdy śliczna Panna Syna kołysała,
z wielkim weselem tak Jemu śpiewała:
Li li li li laj, moje Dzieciąteczko,
li li li li laj, śliczne Paniąteczko!
Wszystko stworzenie, śpiewaj Panu swemu,
pomóż radości wielkiej sercu memu.
Li li li li laj, wielki królewicu,
li li li li laj, niebieski dziedzicu!

Sypcie się z nieba, śliczni aniołowie,
śpiewajcie Panu, niebiescy duchowie:
Li li li li laj, mój wonny kwiateczku,
li li li li laj, w ubogim żłobeczku.

Cicho, wietrzyku, cicho, południowy,
cicho powiewaj, niech śpi Panicz nowy:
Li li li li laj, mój wdzięczny Synaczku,
li li li li laj, miluchny Robaczku.

Cicho bydlątka parą swą chuchajcie,
ślicznej Dziecinie snu nie przerywajcie:
Li li li li laj, mój Jedyny Panie,
li li li li laj, Jedyne Kochanie.

O jako serce jako się rozpływa!
Jakiej radości śpiewając zażywa:
Li li li li laj, mój drogi Kanaczku,
li li li li laj, najmilszy Synaczku.

Nic mi nie mówisz, o Kochanie moje!
Przecież pojmuję w sercu słowa Twoje:
Li li li li laj, o Boże wcielony,
li li li li laj, nigdy niezmierzony.

Śpijcie już sobie, moja Perło droga,
niech Ci snu nie rwie żadna przykra trwoga.
Li li li li laj, mój śliczny rubinie,
li li li li laj, póki sen nie minie

3. Lulajże, Jezuniu, moja perełko,
lulaj ulubione me pieścidełko.
Lulajże, Jezuniu, lulajże, lulaj!
A Ty Go, Matulu w płaczu utulaj.
Zamknijże znużone płaczem powieczki,
utulże zemdlone łkaniem usteczki.
Lulajże, Jezuniu, lulajże, lulaj!
A Ty Go, Matulu, w płaczu utulaj.
Dam ja Jezusowi słodkich jagódek,
pójdę z Nim w Mamuli serca ogródek.
Lulajże, Jezuniu...
Dam ja Jezusowi z chlebem masełka,
włożę ja kukiełkę w Jego jasełka.
Lulajże, Jezuniu...
Lulajże, piękniuchny mój aniołeczku,
Lulajże, wdzięczniuchny świata kwiateczku.
Lulajże, Jezuniu...
Lulajże, różyczko najozdobniejsza,
Lulajże, lilijko najprzyjemniejsza.
Lulajże, Jezuniu...
Dam ja ci słodkiego, Jezu, cukierku,
rodzynków, migdałów, co mam w pudełku.
Lulajże, Jezuniu...
Lulajże, przyjemna oczom gwiazdeczko,
lulajże, najczystsze świata słoneczko.
Lulajże, Jezuniu...
Dam ja, Maleńkiemu, piękne jabłuszko,
Matki ukochanej dam Mu serduszko.
Lulajże, Jezuniu...
Cyt, cyt, cyt, zasypia małe Dzieciątko,
oto już zasnęło niby kurczątko.
Lulajże, Jezuniu...
Cyt, cyt, cyt, wszyscy się spać zabierajcie,
mojego Dzieciątka nie przebudzajcie.
Lulajże, Jezuniu...

Przeczytaliście wszystko? :) A czy prześpiewaliście? Zgodzicie się ze mną, że dalsze zwrotki tych kołysankowych kolęd są po prostu... piękne? 

Do posłuchania, zaśpiewania Lulajże Jezuniu w wersji Anny Marii Jopek i Patha Metheny 





CIEKAWOSTKA 

Wielką ciekawostkę na temat okresu bożonarodzeniowego i kołysanek opisuje Krzysztof Bilica na temat  zgromadzeń zakonnych, w których w okresie świąt Bożego Narodzenia kołysano... figurkę Jezusa ! (Też jestem w szoku) !

Obrzęd połączony był ze śpiewaniem kołysanek. Jest to o tyle ciekawe, że praktyka ta odbywała się nie tylko w zakonach żeńskich (w których być może była  wyrazem niezaspokojonych instynktów macierzyńskich, sposobem na powrót do okresu dzieciństwa oraz wyrażenie miłości do Boga), ale i w klasztorach męskich! Obok franciszkanek i karmelitanek kołysali m.in. bernardyni, którzy w ten sposób - zdaniem Bilicy - „dawali mimowolnie wyraz swym instynktom ojcowskim, równie silnym, jak ich uczucia religijne”. 



To co? Do dzieła! Zachęcam do śpiewania niemowlakom, jak i starszym dzieciom kołysankowych kolęd. Jeżeli macie dziecko w wieku przedszkolnym to świetną zabawą (inspirowaną ciekawostką o kołysaniu figurki Jezusa) będzie dla niego kołysanie lalki i śpiewanie przez dziecię kolęd. ( No i macie dziecko z głowy na 10 minut - spytajcie się tylko, czy dobrze uśpiło lalę :D ). 



A jeżeli nie masz dzieci... to może zaproponujesz przy wigilijnym stole, żeby zaśpiewać wszystkie zwrotki...? 💜💜💜😇


listopada 28, 2017

Do kogo należy dziecko?

22
Do kogo należy dziecko?
Do kogo należy dziecko?
foto: https://maszup.smugmug.com/


Do kraju, świata, rządu, rodziny, rodziców czy ustroju?


Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie... Ale zacznijmy od początku...


Może wyda Wam się to śmieszne, że mówię o tak oczywistych rzeczach, ale wiele osób zapomina, że żeby było dziecko potrzeba mamy i taty.  💑💕

A potem (jak dobrze pójdzie) mama i tata sprawują opiekę rodzicielską i są opiekunami prawnymi dziecka.

A tak o władzy rodzicielskiej mówi prawo:

Władza rodzicielska obejmuje prawa i obowiązki, jakie wobec dzieci mają rodzice. Przysługuje obojgu rodzicom. Powstaje z chwilą narodzin dziecka i trwa do jego pełnoletności. Rodzice zobowiązani są troszczyć się o fizyczny i duchowy rozwój dziecka i przygotowywać dziecko do pracy odpowiednio do jego uzdolnień. Władza rodzicielska obejmuje całokształt spraw dziecka: opiekę nad jego osobą, zarząd jego majątkiem, reprezentowanie. Rodzice przed podjęciem decyzji w ważniejszych sprawach dotyczących osoby lub majątku dziecka powinni, jeżeli rozwój umysłowy, stan zdrowia i stopień dojrzałości dziecka na to pozwala, wysłuchać oraz uwzględnić w miarę możliwości rozsądne życzenia dziecka. Należy pamiętać o tym, że rodzicom oraz innym osobom sprawującym opiekę nad dzieckiem nie wolno stosować wobec dzieci kar cielesnych.

Jednak wiele osób zapomina o tym i wydaje im się, że dziecko należy także do nich.


Porady dotyczące wychowania dziecka są często tak ,,genialne", że para bez tych sugestii nie wpadła by na to! (Swoją drogą ,,wpadła " 😤 )

Wszystko zaczyna się o wiele, wiele wcześniej, zanim pojawi się dziecko na świecie.

Zaczyna się od okazjonalnych spotkań rodzinnych przy świątecznym stole. Ciocia Zosia sugeruje :

Wy rok po ślubie, to można by było się postarać o coś.

albo babcia Ania:

- Masz już 30 lat, to ostatni dzwonek na dziecko.
- Przydałby Wam się ktoś trzeci...- znacząco mrugając w naszą stronę.


O ile ktoś, kto rzeczywiście chce mieć w najbliższym czasie dziecko puści to mimo uszu, to pary nie chcące na razie potomstwa są nieźle poirytowane... Najgorzej pewnie czują się pary chcące, ale nie mogące zajść w ciąże...  Co należałoby wtedy odpowiedzieć babci Ani czy cioci Zosi?  Środkowy palec czy przyznanie się do problemów zdrowotnych? 

Podeślijcie im tego posta (również znacząco mrugając 😉 )


Ciąża


Hura, jest wymarzona ciąża! Teraz babcia Zosia się cieszy z przyszłego prawnuka, a ciocia Zosia opowiada nam, jak to jej było ciężko w ciąży, kiedy przytyła 50 kilogramów i ciąża zmieniła jej figurę nie do poznania! Sugeruje nam, że pewnie, też tak będziemy wyglądały... ale dziecko zrekompensuje nam straty fizyczne i psychiczne...   Ciocie, babcie, mamy, wujkowie, koleżanki i Pani w sklepie opowiadają nam o swoich relacjach ze stanu błogosławionego, z takim przejęciem i emocjami, jakby opowiadały co najmniej fabułę kryminału Agathy Christie.  Co rusz zarzucają nas poradami:

-Nie możesz teraz uprawiać sportu-musisz odpoczywać (to znaczy leżeć na kanapie i jeść ogórki konserwowe zagryzane czekoladą)
-Oby to był chłopak, bo chłopców się lepiej chowa
-Masz jeść za dwoje
-Nie możesz tańczyć!
-(kiedy kobieta znosi źle ciążę) - Ja to się narobiłam w życiu, już miałam czworo dzieci, a do pola musiałam iść, krowę doić, wodę ze studni przynieść i za dwa dni urodziłam. A Ty to teraz księżniczka jesteś, na zwolnienie poszłaś, tylko byś leżała w łóżku!
-Taki brzuch wielki, to na pewno będzie chłopak!

 O ile te opisane wyżej historię są dosyć zabawne, można je puścić mimo uszu.... Gorzej zaczyna się robić, kiedy...


TRZEBA WYBRAĆ IMIĘ!



Znacie tą anegdotkę - Przy wybieraniu imion dla dziecka przypominamy sobie, ilu ludzi nie lubimy? 😝 Jeżeli komuś wydaje się, że pójście na kompromis w sprawie imienia jest proste.... to muszę Cię wyprowadzić z błędu.

Imię dla dziecka to jest swojego rodzaju walka sił - każdy z członków rodziny dorzuca coś od siebie i ma nadzieję, że jego pomysł wygra. Na początku delikatne wspomnienie, jak dana osoba by nazwała swoją pociechę, jakie jej imiona się podobają... ale potem już z górki! Telefony, szantaż emocjonalny, przypominanie historii sprzed 50-lat: ,, znałem takiego Bogusia, co chodził po wsi z nożem! Nie możesz tak nazwać swojego dziecka". Na końcu płacz i próba przeciągnięcia liny na swoją stronę.

Znam nawet przypadek, jak braciszek chciał nazwać swojego nowo narodzonego brata imieniem najpopularniejszym w tej chwili w Polsce, czyli...Antoni.(Chłopczyk za dużo nasłuchał się o polityce i kojarzyło mu się to imię z zewsząd bombardującym panem Ministrem Obrony Narodowej.)  Rodzice jednak zdecydowali inaczej, a brat tak śmiertelnie się obraził, że nie zwraca się do dziecka po imieniu! (😂😂😂 ups....).


GDZIE RODZIĆ? JAK RODZIĆ? 



W tej kwestii kobieta rodząca też może mieć mało do powiedzenia. Ciocia Zosia rodziła w pobliskim szpitalu 30-lat temu (na leżąco, w białym kaftanie, bez możliwości ruszania się) i nic się jej nie stało!

 ,,Przecież idziesz rodzić, a nie do SPA" -  pokutuje w głowach wielu osób.

Kobieta do rodzenia potrzebuje dobrej atmosfery, poczucia bezpieczeństwa. Tak samo zachowują się inne ssaki - kiedy czują zagrożenie, akcja porodowa zostaje wstrzymana. Wiele osób o tym nie wie i zmusza rodzącą do podjęcia przez nią niefortunnych decyzji.

Poród w domu? A w życiu! (Poród domowy w Polsce w asyście położnej jest jak najbardziej legalny; wymaga bardzo dokładnej kwalifikacji medycznej).

Cesarka? Przecież kiedyś wszystkie kobiety rodziły naturalnie i żyły ( te które przeżyły, to przeżyły. Królowa Jadwiga nie miała tyle szczęścia...).

Oprócz doradczyń w postaci cioci Zosi i babci Ani, pojawia się dziadek Janek, który (jako doświadczony ojciec i mąż) uważa, że ma prawo radzić co do miejsca i sposobu rodzenia kobiecie w stanie błogosławionym :

-Kiedyś to się widziało dziecko dopiero po trzech dniach. Położna krzyczała tylko przez okno - syn - albo - córka. Jak był syn to się wszyscy pod oknem cieszyli, jak córka, to pocieszali, że może przy kolejnym się uda. Kobiety nie wydziwiały jak teraz z jakimiś porodami do wody czy rodzeniu z mężem. Kto to widział chłop przy porodzie!. 


Jeżeli znasz takiego dziadka Janka, albo wujka-dobra-rada Janusza, weź go szturchnij albo zaproponuj ugryzienie się w język przy następnej próbie dania złotej, porodowej rady. 😏

DZIECKO NA ŚWIECIE


Udało się, dziecko wyszło na świat! Oprócz radości i euforii zaraz się znajdą doradcy od wychowywania, czapeczki, karmienia i pieluch. Uzbrój się w cierpliwość i asertywność.

28 stopni, Twój bobas ma kilka miesięcy. Jest upalnie, dlatego Twoje dziecko jest w samym bodziaku, pot spływa mu po karku. Mimo tego babcia Ania, pani w sklepie i sąsiadka zwracają Ci uwagę :

-Dlaczego dziecko nie ma czapeczki?
-A dlaczego dziecko nie ma skarpetek?
-A nie przeziębi się?
-Ale jest Pani nie odpowiedzialna!
-Tak wychładzać dziecko...
-Powinno mieć coś na rękach
-Jakiś kocyk przynajmniej. 

I tak w kółko.  Oprócz słynnej czapeczki wszyscy mają złote porady na temat wychowania:

-Nie możesz tak nosić dziecka na rękach, bo przyzwyczaisz.  Moje dzieci leżały cały dzień w łóżeczku ( płakały, miały spłaszczoną głowę od leżenia i nabawiły się choroby sierocej, ale uwaga - nie zostały rozpieszczone - to najważniejsze!)
-Gdy dziecko płacze, zostaw je samo w pokoju na godzinę, aż się uspokoi.
-Włącz mu bajkę ( 2 miesięczny bobas), od razu się uspokoi. 


 KARMIENIE



Karmienie też jest polem do popisu dla cioci Zosi, babci Ani czy dziadka Janka. Począwszy od ,, tego nie możesz jeść" po ,,tego nie powinnaś jeść". Kobiety są czasem zmuszane do karmienia piersią przez najbliższe otoczenie, a czasami na każdy płacz niemowlaka można usłyszeć :

- Masz za chude mleko, ono się nie najada, daj mu butelkę.
- Nie przesypia całej nocy, bo nie masz mleka.
- Dlaczego tak często karmisz? Ja karmiłam co trzy godziny! Nie wolno częściej!

Potem dochodzi rozszerzanie diety - dziadek Janek stwierdził, że trzy miesięczny dzidziuś jest już gotowy na spróbowanie lodów, czekoladki i ziemniaczka .Nie ważne co mówią rodzice dziecka, dziadek Janek zrobi po swojemu, przecież dzieci kochają słodycze, a on kocha dzieci!

I zapewne można przytaczać takich przykładów w nieskończoność.  😊


Rada ważna rzecz, ale dajmy rodzicom spokój z tym jak chcą wychowywać dziecko, dać mu na imię czy do jakiego przedszkola go poślą. 


Nie dajmy spokoju rodzicom, kiedy dzieje się  krzywda - dziecko jest poniżane, głodne, bite! Wtedy uruchamiajmy w sobie odruch ,,wujka - dobra -rada" i zgłośmy taką rzecz do OPS, Rzecznika Praw Dziecka czy porozmawiajmy szczerze z rodzicami. Często, gdy chodzi o błahostki związane z dziećmi, czujemy się odpowiedzialni, żeby wydać osąd, skarcić rodzica czy zarzucić mądrą radą, a kiedy dzieje się krzywda, nie chcemy tej sytuacji widzieć, słyszeć i mówić o niej 🙈🙉🙊.

A szkoda! 




Źródła:

http://obywatelskieinfo.ngo.pl/x/916045

https://brpd.gov.pl/telefon-zaufania

http://www.dobrzeurodzeni.pl/kwalifikacje-do-porodu-domowego.html


listopada 16, 2017

Dieta dla wokalistów-czego nie jeść i co jeść przed koncertem.

12
Dieta dla wokalistów-czego nie jeść i co jeść przed koncertem.


Był już post o tym jak hormony wpływają na głos (ciąża i  miesiączka ). 

Tak, wiem Panowie wokaliści, poczuliście się urażeni, bo Was to nie dotyczy. 
Więc dzisiaj będzie temat dla wszystkich wokalistów - młodych, starych, kobiet, mężczyzn, trans, homoseksualnych, metroseksualnych i tych aseksualnych także.

 DIETA DLA WOKALISTÓW. 


Nie oszukujmy się, większość wokalistów, których znam (ze sobą włącznie) nie prowadzą jakiejś szczególnie ,,wokalnej” diety przed koncertami… Ba! Nawet popełniają swojego rodzaju przestępstwo na głosie – piją alkohol przed koncertem, palą papierosa za papierosem, no i oczywiście obowiązkowo kawusia! Ciepła, pachnąca kawusia! Nie jest ona najlepsza dla naszego głosu, ale dla naszego stanu psychicznego jak najbardziej J Zapraszam Was do zapoznania się z ciekawostkami dietetycznymi - co wpływa negatywnie, a co pozytywnie na nasze struny głosowe! 

W końcu powtarzając znany slogan JESTEŚ TYM CO JESZ. 

Oczywiście wszystko z przymrużeniem oka ( i ucha).

Czego NIE spożywać lepiej przed występem


Kofeina


(Czyli kawa, herbata i cola.)


Napoje z kofeiną działają moczopędnie,  co oznacza, że częściej po nich robisz siku i Twoje struny głosowe nie są odpowiednio nawilżone. Twój instrument, żeby brzmieć dobrze, musi być odpowiednio ,,nasmarowany” (niczym smyczek kalafonią). Kofeina prócz wysuszania śluzówki może także powodować tendencję do zaciskania mięśni- co może powodować niepotrzebny, szkodliwy zacisk na strunach głosowych. Także jeżeli czujesz, że w trakcie śpiewania głos jest taki bardziej… ,,suchy” to może spróbuj zrezygnować z kawy i herbaty przed występem.

Nabiał


Tak, wiem, ser jest wspaniały, najlepszy i cudowny…ale niestety nie wpływa pozytywnie na głos. Zjedzenie nabiału powoduje nadmierną produkcję śluzu, co utrudnia uzyskanie klarownego, czystego dźwięku. Jeżeli dodatkowo jesteś przeziębiony… to może być źle z Twoim wokalem podczas koncertu czy nagrania. Spływająca flegma po gardle, zapchane zatoki, nadmiar śluzu….wszędzie! Ponadto po zjedzeniu produktów mlecznych oprócz zaflegmienia może pojawić się refluks żołądkowo - przełykowy (czujesz nieprzyjemne, palące uczucie w gardle), co także może zmniejszyć ruchliwość strun głosowych.

Cukier



Oprócz tego, że cukier powoduje uśmiech na Twojej twarzy, zaokrąglenie brzuszka, to niestety  negatywnie wpływa na głos.  Także jeżeli masz problem z klarownością Twojego głosu, należałoby powiedzieć do widzenia  nutelli, słodyczom, dosładzanym soczkom, pączkom i kuszącej wuzetce (przynajmniej przed koncertem).

Nadmiar cukru, podobnie jak nabiału prowadzi do nadprodukcji śluzu w organizmie, co powoduje, że podczas śpiewania może pojawić się dużo flegmy w naszym gardle. Cukier  ma także wysoki wskaźnik glikemiczny, przez co po zjedzeniu batonika poczujesz, że dostarczyłeś sobie pełno energii, ale szybko ją także stracisz (spadnie poziom ,,poweru” w Tobie i w Twoim głosie…).

Alkohol


Zapewne po przeczytaniu tego powiesz: ,,Ej, zaraz, ale mi się lepiej śpiewa po alkoholu”.  

Pewnie chodzi o to, że wtedy opuszcza Cię (na krótką chwilę) stres i bardziej wierzysz w swoje siły : (,,Ja tego nie zaśpiewam?”). 

To wszystko jest bardzo złudne, ponadto może prowadzić do uzależnienia… Nie chcesz chyba skończyć jak… (tutaj wstaw nazwisko artysty z clubu 27. albo wychodzącego non-stop pijanego na scenę). Alkohol (podobnie jak kofeina) przesusza śluzówkę i sprawia, że mięśnie są bardziej napięte, co powoduje ich nadwyrężenie, osłabienie lub nawet utratę kontroli nad głosem.

Czekolada


Czekolada jest potrójnym zagrożeniem-Zawiera  kofeinę, która wysusza i napina mięśnie wokół strun głosowych, powoduję zgagę no i zawiera bardzo dużo cukru….. Jeżeli nie możesz żyć bez czekolady, to zjedz ją lepiej po koncercie.

Napoje gazowane


Oprócz tego, że większość napojów gazowanych jest dodatkowo dosładzana (co już wiesz, że nie wpływa pozytywnie na Twój głos) to wypicie gazowanego napoju podczas śpiewania może sprawić, że będziesz…. bekał w połowie frazy! To nie będzie przyjemne ani dla Ciebie, ani dla publiczności. Chyba nie chcesz się najeść wstydu! 😅😅😅

Smażone jedzenie


Wszystko, co zostało usmażone w głębokim oleju lub przygotowane z dużą ilością tłuszczu może dawać wrażenie zlepiania strun głosowych. Smażone jedzenie to także kolejny produkt powodujący zgagę - nie chcesz  chyba niestrawności tuż przed występem….


Mrożone napoje



Świetnie zaspokajają pragnienie, ale nie są najlepsze dla głosu wokalisty.  Napoje zbyt zimne (lub zbyt gorące) mają niekorzystny wpływ na struny głosowe, powodują zaciskanie się mięśni w gardle, napięcie i utratę elastyczności głosu.



Co warto spożywać przed koncertem 


Świeże owoce i warzywa


Są naturalnie bogate w wodę, co wpływa pozytywnie na nawilżenie fałd głosowych. Ponadto są zdrowe, dostarczają wielu witamin, a chrupiąc surowe warzywa i owoce dostarczasz smacznego orzeźwienia i ulgi dla swoich  spracowanych strun głosowych.

Żywność o wysokiej zawartości witaminy A


Witaminę A można znaleźć w wielu produktach spożywczych-jajach, mięsie, maśle, wątróbce. Występuje ona również w dużych ilościach w pomarańczowych warzywach i owocach takich jak papryka, marchew, morele, melon, pomarańcza jak i ciemno-zielonych liściach warzyw ( na przykład szpinak, jarmuż). Witamina A odpowiada za integralność błon komórkowych, przez co pomaga utrzymać w zdrowiu tkankę miękką, skórę, błony śluzowe (które także znajdują się w naszym gardle). Po zjedzeniu produktów z dużą zawartością witaminy A. możemy mieć wrażenie nawilżonego i sprężystego głosu.

Woda



Woda powinna być dla wokalisty jak przyjaciel-zawsze pod ręką, ciepła i otulająca (krtań w tym przypadku).
Można przed występem pić samą wodę, bądź wspomagać się świeżymi warzywami (seler, marchew), owocami (takimi jak arbuz czy melon) albo naturalnymi sokami. Nawodnienie jest ważne dla każdego człowieka, ale dla wokalisty jest szczególnie ważne. 

(Kiedyś słyszałam, że wokalista powinien pić tyle płynów, aby jego mocz miał kolor słomkowy – nie żółty. Pamiętajcie o tym.)

Siemię lniane


Siemię lniane to superfood. Oprócz wielu właściwości pro-zdrowotnych ważnych dla każdego człowieka, wyróżnia się właściwościami osłonowymi - nawilża podrażnione śluzówki gardła i przełyku. Zmniejsza negatywne skutki czynników środowiskowych działających niekorzystnie na głos (choroby, dym papierosowy, klimatyzacja, zmiany temperatur).  Siemię lniane zawiera duże ilości zdrowych tłuszczów omega-3, które pozytywnie wpływają na błony śluzowe.


Miód
 

Jak jesteśmy chorzy, to z przyjemnością parzymy sobie herbatki z imbirem i duuuuużą ilością miodu. Miód wpływa także pozytywnie na nasz głos, ponieważ ma właściwości zapobiegające chrypce wokalnej, łagodzące skutki wysiłki  głosowego, a także  antybakteryjne i przeciwdrobnoustrojowe. Tylko należy pilnować, żeby tego miodu nie było za dużo, bo niestety miód ma w sobie bardzo dużo cukrów.

Buliony


Mmmm… Rosołek! Dobry wywar mięsny powinien mieć w sobie dużo naturalnego kolagenu, który wspomaga odnawianie się tkanek i błon. Dla wegetarian i wegan można zrobić wywar z warzyw-też będzie zdrowy, dostarczy wielu witamin, energii a także nawodni organizm.

Reasumując:

Wszystko co powoduje nadkwasotę żołądka, odwodnienie, wspomaga produkcje śluzu – jest złe dla naszego głosu. 


Ogólnie przyjęte normy zdrowego odżywiania się zdrowe także dla naszego głosu. (wow) 💜💜💜



Ale nie oszukujmy się….jedzenie wpływa w małym procencie na nasz głos. 
Adelle pije alkohol przed koncertami, kawę, a potem zajada się serniczkiem i ...śpiewa pięknie! Nie dajmy się zwariować…




A Wy co jecie przed koncertami czy występami? Zauważyliście, że Wasz głos czegoś nie toleruje? A może coś wpływa szczególnie korzystnie na Wasze struny głosowe? 


Źródła:






https://www.easyvoice.pl/czytelnia/zdrowa-dieta-dla-glosu/591/siemie-lniane

http://www.ofeminin.pl/zdrowy-styl-zycia/witamina-a-wystepowanie-sprawdz-wystepowanie-witaminy-a-s603879.html
Copyright © 2014 singing mummy! , Blogger